Oświadczenie

Nie będę pisać odwołań na orzeczenia z zamazanymi danymi. Nie przemawia do mnie argument, że „nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie”. Ja siedzę.

Nie piszę odwołań na podstawie dokumentacji medycznej z ostatnich miesięcy czy lat. Nie mam powodów się przekopywać przez epikryzy, wyniki badań laboratoryjnych i kwity z PPP. Generalnie ta dokumentacja jest mi kompletnie zbędna – wystarczy krótki opis.
Opis nie musi być tak krótki, żeby był niezrozumiały. Dwa zdania to może być zbyt mało. Niemniej staraj się, żeby nie był kilometrowy i poetycki. Wieloakapitowe opisy dziecka wpatrującego się w talerz z zupą przez godzinę zalatują Żeromskim, a to wprowadza chaos i utrudnia mi pracę. Opisy zabaw z pieskiem, jak również relacje rodzinne z teściami nie są mi do niczego potrzebne. Chcesz się wygadać? OK, ale zaznacz, że chcesz się wygadać, a informacje dotyczące zagadnienia zamieść oddzielnie.
Pisz czytelnie i zrozumiale. I już pal diabli ortografię, ale treść – treść jest dla mnie istotna! Ja potrzebuję informacji, nie poezji!
Jeśli wiesz lepiej, lepiej znasz podstawę prawną, lepiej się orientujesz, masz rację i tak dalej – moja pomoc jest Ci zbędna. 
Nie wysyłam wzorów odwołań – piszę odwołania w całości i każdemu indywidualnie.
Zastrzegam sobie prawo odmowy napisania odwołania, jeśli dotyczy orzeczenia o etapie rozwojowym bądź dolegliwościach nie wymagających de facto większej opieki w stosunku do rówieśników. Również w przypadku uporczywego niedosyłania mi wymaganych informacji oraz żądania odwołania na podstawie dokumentacji medycznej lub informacji telefonicznych.
CENNIK:
Za odwołanie należy się skrzynka wódki i kilogram halibuta. Wódka musi być zimna, a adresu do wysyłki nie podam.
Usługa zwykła – 100% ceny.
Usługa, kiedy klient patrzy – 120% ceny.
Usługa, kiedy klient patrzy i komentuje – 140% ceny.
Usługa, kiedy klient patrzy, komentuje i wie lepiej – 160% ceny.
Usługa, kiedy klient patrzy, komentuje, wie lepiej i chce pomagać – 180% ceny.